|
książka
nie wszystko co się myśli nadaje się do powiedzenia ale wszystko co się mówi nadaje się do myślenia co za mną 2009 czerwiec 2008 lipiec luty 2007 grudzień listopad październik wrzesień marzec 2006 listopad lipiec czerwiec maj kwiecień luty styczeń 2005 grudzień październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień |
---->>cholerny pech<<----
ostre przygnębienie mnie dopadło. łamie serca. nieświadomie. czemu chłopacy tak szybko sie zakochują? nie wiem jak oni to robią ale też bym tak chciała. przykro mi, że ktoś przeze mnie płacze. ktoś jest smutny. no ale co ja teraz zrobie. sama sie przekonałam, że najgorsza prawda jest lepsza od najlepszego kłamstwa..a postapilam inaczej. muszę to zmienić bo nie można tak się bawić czyimiś uczuciami. słabo wiedziałam co to uczucie, dopóki moje nie zostało zranione. huj**e doznanie. pierwszy raz tak sie czulam..no nic. życie życiem. jedni przychodza jedni odchodza jedni zostaja inni zawodza - jak zarapowala pewna siedemnastoletnia dziewczynka na rampie. ale sa wakacje ;] sa przyjaciele i nowe przygody przed nami. 2009-06-24 23:02:58 skomentuj (3) ---->>nowe wiadomości<<----
wiesz co martyna że chyba tylko dla ciebie teraz pisze hehe.ula jak dorwie na dłużej kompa to też pewnie zajrzy. ale dobrze, później fajnie będzie poczytać. martyna dziś kamila molestuje to ja na spokojnie w domu. nawet piwa nie wypiłam.na wieczór oczywiście.bo dziś do bryndki baryku to dopadłyśmy :D no i przy robocie na działkach też leszka spiły.ajjjj czasami myślę, że to zaczątki alkoholizmu (nawet yellow mi to przecierz wkręcał) ale to nie to. dzisiaj także dopadł mnie zły humor. jeps rano zadzwonił ze złymi wiadomościami. ale teraz właśnie powiedział, że pozałatwiał to wszystko i chyba przyjedzie. dzielny chłop ;] bo ja musze też wyjechać zarobić tych jebanych pieniędzy bo nic z tego nie będzie. tylko pracować się nie chce. ale na pewno znajdę coś lekkiego, bo ja taka osa nie stworzona do innych zajęć. osa osą, ale śmiechem żartem pól wakacji minęło a my nic nie wyrwałyśmy hehehehehe.już mi to w sumie brzydnie, ale wszystko przed nami. nie no, fajnie by było tak pozachowywać się jak kiedyś, poznać nowych ludzi i poszaleć jeszcze. chciałabym też bardzo jeszcze gdzieś wyjechać, bo tak na rozum biorąc to w s-ce też się wydaje w huj kasy. tyle samo by można na przykład było wydać w zakopanym :D może tam jakiego juhasa by wyrwały. no nic, ale w augustowie było też ciekawie, jest bluza, to nie ma straty. własnie! trzeba by ją komuś opchnąć! hehe dzięki martyna za te przygody ;] kurde kończe już bo mam taki brzuch spięty że aż ciężko się siedzi. mam nadzieje, że jutro się rozepnie ;] pozdro 2008-07-22 23:50:37 skomentuj (8) ---->>elo ;]<<----
no od ostatniej notki troche minelo. czasu jak czasu, ale przygód też się troche zebrało. nawet nie kojarze połowy. miałam na bierząco pisać, no ale cóż.nudze się a nie chce się.nuda to takie jebane uczucie.psuje umysł. walcze z tym stanem, a czasami MI SIĘ NIE CHCE. co tu się działo w ciągu miesiąca? aaaa SYLWESTER ogólnie niezbyt fajny. ludzie pomyleni czasami zamieniają głowę na inną część ciała. no ale każdy postępuje jak chce i każdy popełnia jakieś błędy. tylko brak zrozumienia dla tych, którzy je powtarzają. plus jeden wielki że spędziłam ten dzień z martyną. dzięki !! dobrze było z tobą zacząć nowy rok ;] (no i jeps był z nami do połowy hehe. pewnie żeby nie oni to bym siedziała w domu. moi emigranci ;] ). zaczęłyśmy od drinków u rapiejów na chacie, poprzez 2 imprezy, skończywszy na krawężniku z fajką w ustach i łzami na policzkach. ale z tobą mi się płakało nawet dobrze. mam nadzieję, że twoje życie ponownie się ustabilizuje. wierze ;] dobra, pozatym to okres świąteczny tak jak pisałam był po znakiem wielu procentów hyhy było fajnie i cieżko wrócić do codzienniego życia. chociarz...w szkole jakoś dobrze mi idzie. chwalą mnie ;] lubie to uczucie. no i ono mnie motywuje. na imprezy też nie narzekam, ale jak poznałam znowu ich uroki to chce mi się jeździć coraz częściej hyhy byłam na wsi, oczywiście nie udało mi się do końca odpocząć, w ostatnią noc musieliśmy zaliczyć białystok :> a propo. cieszę się że znowu utrzymuję bliższy kontakt z moją siostrą rówieśniczką. ojjjj na alfonsów też nie narzekam hyhy właśnie 32latek pisze na gg. japierdole ja to mam farta hehe. sama z siebie się śmieje. chociarz to kurwa nie jest śmieszne !! hmmmm..co jeszcze? ooooo bardzo pozytywna sprawa. ula !! hehe chodzi o to, że czuje, że teraz znów żyjemy wspólnie(nie wiedziałam jak to określić). byłyśmy ostatnio w kinieee, i w lesiee ;] pozytywne przeżycia.kurde dzieki, że pomogłaś mi uratować sare. ja to byłam w szoku, widziałam tylko ryj tego psa jak ugryzł ją w dupe i przypomniałam sobie film który oglądałam o lwach, jak rozszarpują one ofiarę :| dobrze, że tak łagodnie się skończyło. no i pogoda robi się coraz ładniejsza (fakt dziś był wyjątek), kocham słońce ;] znowu kurde wypracowanie. no nic na tym zakończe, choć dużo zostało do napisania.. pozdro czocHry !! 2008-02-06 00:08:22 skomentuj (15) ---->>peszek<<----
zrobilabym dla sary z checia tyeraz zdjecie. ostro zajebista ma poze. ale mam nokie 3310.. reszte napisze pozniej 2007-12-30 01:09:40 skomentuj (1) ---->>okres świąteczny<<----
okres świateczny ;] po przyjeździe sokółka z lekka mnie zdołowała, ale szybko sie to zmieniło hehe. na szczęscie jest jeps. także okupujemy z nim bary prawie codziennie. a teraz już pozjeżdżało się mnóstwo ludzi i jest co dzień śmiesznie. nawet sławek z popikiem kurcze dziś przyjechali. zrobili niespodzianke czosnki, a już myślałam że nie przyjada. no to bedziem barłożyć hyhyhyyyy. adwent adwent. konkretny. mama pizneła ostatnio hasło(całkiem poważnie) że wyśle mnie na odwyk. a weś nie popij jak martyna przyjechała hehe. [właśnie ojciec gada z mamą ile alkoholu kupić. mama dała niewielką propozycje, a marek na to: co ty za mało. no tak, a do edyty koleżanki przyjdą..zasiądą z martyną dwa nałogi to dla mnie nic nie zostanie hyhy marek przestań sie mazać]. brakowało mi jej mocno, i ciesze się, że ją mam. ogólnie przez to całe picie w domu miałam nieciekawie, a jeden dzień wręcz tragicznie. siedziałam w domu. ale na koniec dnia humor mi się poprawił, bo jeszcze bardziej zdałam sobie sprawę z tego jakich mam prawdziwych przyjaciół. najlepszych. dzięki za wsparcie. i za wszystko. bez was nic nie było by tak piękne. pissssssss co jeszcze? nic, wpadłam w melanż hehe była popijawka u malitona , na siennej. i u mnie na melinie hehe martyna raz nocowała. trzeba zbierać wspomnienia, żeby potem pozytywnie sie nimi ładować. pozatym co do świąt. to z roku na rok coraz gorzej. magia zanika. prezentu też nie dostane pod choinka. a wkorwia mnie to bo lubie niespodzianki heh za to dostane zlotowki od mamy i funty od brata :/ juz by mi lepiej lalke szu szu kupili hehe no i tako ;] ide na szluga do mikołaja. 2007-12-23 17:31:45 skomentuj (2) by edysia |
linki
[zdjecia] devil&angel hyhy sara pozycja bojowa niczym pittbull czochry :) krynica londyn na ostro bruksela kraśniańskie krajobrazy wożonkoo jazda na quadzie jaaajajaaa blanz de blanz na wesolo z martyniakiem ja z lewej ;] Sienna,pizama w misie i alfons jureczek(kochas mego zycia) i yogi z dzieciństwa [blogi] magda prawda?wyzwanie? mój i ulki ;] hyhy blog adasia i michałka lolitkowy blog marta ... warta :P garasz koparki pelo kozacko kozacki [patrzaj] zielony kapturek serwis blogowy napalone szesnastki :D bongoz gra w krĘgle wychowani na błędach |